Blog > Komentarze do wpisu
Stypendia we Wrocławiu
Każdy wrocławianin który zda matematykę na maturze i pójdzie na studia ścisłe i techniczne, dostanie co miesiąc od miasta kilkaset złotych. Chodzi o przyszłorocznych maturzystów, którzy podejmą studia na wrocławskiej uczelni publicznej. Stypendia obiecał prezydent Wrocławia. Uchwałę we wrześniu ma podjąć rada miejska. Na stypendia miasto wyda kilka milionów rocznie. - Wszystko zależy od tego, ile osób będzie zdawać matematykę - tłumaczy prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Wrocław zdecydował się ufundować stypendia na ścisłych kierunkach z powodu boomu inwestycyjnego, który przeżywa od roku. Swoje siedziby ulokowały tu takie koncerny, jak LG, Siemens czy Volvo, a one potrzebują informatyków i inżynierów. - Obiecaliśmy 100 tys. miejsc pracy. Dotrzymamy słowa, ale co z tego, skoro już dziś brakuje kandydatów na większość stanowisk - mówi Dutkiewicz. Na Politechnikę z roku na rok zgłasza się mniej osób. Młodzi wolą studiować psychologię, stosunki międzynarodowe czy socjologię. Dutkiewicz: - Rząd zastanawia się, czy matematyka jest potrzebna. My jesteśmy tego pewni, chcemy zmotywować młodzież do zdawania tego przedmiotu na maturze. Prof. Tadeusz Luty, rektor Politechniki Wrocławskiej, nie kryje zadowolenia: - To pierwsza oficjalna reakcja na nasze apele o stworzenie funduszu wspierania nauk ścisłych i technicznych. Ten, kto studiuje nauki ścisłe, musi poświęcić więcej czasu, żeby opanować materiał. Stypendium to najlepsza forma nagrody. Również pracodawcom podoba się projekt. - Walczymy o dobrych inżynierów, a tych na rynku brakuje. To dobrze, że miasto dostrzega problem i szuka pomysłów na jego rozwiązanie - mówi Bożena Michońska, dyrektor ds. personalnych w Volvo we Wrocławiu. Miasto i wrocławskie uczelnie będą się starały o dofinansowanie projektu przez Unię. To już kolejna inicjatywa Wrocławia. Kilka miesięcy temu Politechnika i Uniwersytet zwiększyły limity miejsc na informatyce. W zamian miasto zobowiązało się ufundować stypendia dla prowadzących zajęcia doktorantów. Źródło: Gazeta Wyborcza
sobota, 09 września 2006, piotr-em