Blog > Komentarze do wpisu
Przyznano ig-Noble
Dlaczego dzięcioła nie boli głowa, leczenie czkawki za pomocą masażu odbytu, rozważania nad apetytem komarów na ser i żuków na łajno - to tematy, których zgłębianiu poświęcili się laureaci tegorocznej, szesnastej już edycji, nagród Anty-Nobla (Ig Nobel). Uroczystość odbyła się na prestiżowym Uniwersytecie Harvarda w USA. Jury nagrody Ig Nobel (po angielsku wymawia się "ignoble", czyli niegodny) przyznaje je osobom, które dokonały czegoś "zmuszającego ludzi najpierw do śmiechu, a potem do myślenia", za odkrycia, które "nie mogą lub nie powinny być powtarzane". Wobec rosnącej popularności fotografii cyfrowej nie sposób przecenić pracy australijskich naukowców Nica Svernsona oraz Piersa Barnesa, którzy obliczyli, ile zdjęć trzeba zrobić, aby mieć niemal absolutną pewność, że nikt na zdjęciu grupowym nie ma zamkniętych oczu. W dobrym oświetleniu dla grup poniżej 20 osób trzeba liczbę portretowanych podzielić przez trzy, w złym - przez dwa. Niestety, w grupach powyżej 50 osób niemal zawsze ktoś właśnie mruga. Autorzy odebrali Ig Nobla w dziedzinie matematyki. W dziedzinie fizyki nagrodzono Basile'a Audoly i Sebastiena Neukircha z Universite Pierre et Marie Curie w Paryżu - za opublikowane na łamach "Physical Review Letters" (26 sierpnia 2005) dociekania, dlaczego podczas zginania suchego spaghetti zwykle łamie się ono na kilka kawałków, zamiast pękać w połowie. Wielu laureatów na własny koszt przybywa na uroczystość i bierze udział we wspólnej zabawie. Licznie przybywają na imprezę także "prawdziwi" nobliści, którzy wręczają nagrody "ignoblistom" oraz biorą udział w uroczystościach. W programie przewidziano m.in. wykłady metodą 24/7 - wykładowca ma 24 sekundy na przedstawienie swojego tematu, po czym powinien streścić całość w 7 zrozumiałych dla wszystkich słowach. W tym roku z wykładem pojawił się m.in. wybitny matematyk polskiego pochodzenia Benoit Mandelbrot oraz dwaj nobliści. Przedstawiono również "naukową" mini-operę pod tytułem "Inercja napędza świat".Źródło: PAP
wtorek, 10 października 2006, piotr-em
Komentarze
2007/04/12 02:25:49
Co do spaghetti, niektórzy usłyszeli o badaniach łamaniem się jego pałeczek niezgodnie z cudem (którym by było łamanie się na dwie równe części), odśmieli się i poszli do domu. Inni doczytali się wyjaśnień specjalistów na temat drgań strun oraz obiektów, które są od strun sztywniejsze. Każdemu tyle, ile on (ona) chce i na ile zasługuje.