| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
FORUM!
Wikipedia
Kategorie: Wszystkie | Administracyjne | Biografie | Cytaty | Edukacja | Wiadomości | Zadania
RSS
czwartek, 07 czerwca 2007
Śmierć bloga
Blog umarł śmiercią naturalną po pół roku bezruchu na nim. Nie będzie już aktualizowany przeze mnie. Może ktoś chciałby go przejąć? Proszę pisać: piotr.em@vp.pl
wtorek, 10 października 2006
Przyznano ig-Noble
Dlaczego dzięcioła nie boli głowa, leczenie czkawki za pomocą masażu odbytu, rozważania nad apetytem komarów na ser i żuków na łajno - to tematy, których zgłębianiu poświęcili się laureaci tegorocznej, szesnastej już edycji, nagród Anty-Nobla (Ig Nobel). Uroczystość odbyła się na prestiżowym Uniwersytecie Harvarda w USA. Jury nagrody Ig Nobel (po angielsku wymawia się "ignoble", czyli niegodny) przyznaje je osobom, które dokonały czegoś "zmuszającego ludzi najpierw do śmiechu, a potem do myślenia", za odkrycia, które "nie mogą lub nie powinny być powtarzane". Wobec rosnącej popularności fotografii cyfrowej nie sposób przecenić pracy australijskich naukowców Nica Svernsona oraz Piersa Barnesa, którzy obliczyli, ile zdjęć trzeba zrobić, aby mieć niemal absolutną pewność, że nikt na zdjęciu grupowym nie ma zamkniętych oczu. W dobrym oświetleniu dla grup poniżej 20 osób trzeba liczbę portretowanych podzielić przez trzy, w złym - przez dwa. Niestety, w grupach powyżej 50 osób niemal zawsze ktoś właśnie mruga. Autorzy odebrali Ig Nobla w dziedzinie matematyki. W dziedzinie fizyki nagrodzono Basile'a Audoly i Sebastiena Neukircha z Universite Pierre et Marie Curie w Paryżu - za opublikowane na łamach "Physical Review Letters" (26 sierpnia 2005) dociekania, dlaczego podczas zginania suchego spaghetti zwykle łamie się ono na kilka kawałków, zamiast pękać w połowie. Wielu laureatów na własny koszt przybywa na uroczystość i bierze udział we wspólnej zabawie. Licznie przybywają na imprezę także "prawdziwi" nobliści, którzy wręczają nagrody "ignoblistom" oraz biorą udział w uroczystościach. W programie przewidziano m.in. wykłady metodą 24/7 - wykładowca ma 24 sekundy na przedstawienie swojego tematu, po czym powinien streścić całość w 7 zrozumiałych dla wszystkich słowach. W tym roku z wykładem pojawił się m.in. wybitny matematyk polskiego pochodzenia Benoit Mandelbrot oraz dwaj nobliści. Przedstawiono również "naukową" mini-operę pod tytułem "Inercja napędza świat".Źródło: PAP
poniedziałek, 18 września 2006
Festiwal Nauki
Program Lubelskiego Festiwalu Nauki dostępny jest na stronie www.festiwal.lublin.pl Zapraszamy!
czwartek, 14 września 2006
Olimpiada Matematyczna
Pojawiły się zadania do I etapu Olimpiady Matematycznej. Znajdują się ona na stronie www.om.edu.pl Dostępne sa również zadania z Olimpiady Matematycznej Gimnazjalistów.
poniedziałek, 11 września 2006
Forum!
Zapraszam na nasze nowe forum dyskusyjne. Jest ono dostępne na stronie: http://matematyka.phorum.pl/ Zapraszamy!
sobota, 09 września 2006
Galileusz
Matematyka jest alfabetem, przy pomocy którego Bóg opisał świat.
17:01, piotr-em , Cytaty
Link Dodaj komentarz »
Heinrich Rudolph Hertz
Nie można oprzeć się wrażeniu, że formuły matematyczne mają niezależny od nas byt i inteligencję, że są mądrzejsze niż my sami, nawet mądrzejsze niż ich odkrywcy, i że możemy wywnioskować z nich więcej niż poprzednio w nich zawarto.
16:59, piotr-em , Cytaty
Link Dodaj komentarz »
mędrcy starożytni
Przede wszystkim miara.
16:59, piotr-em , Cytaty
Link Dodaj komentarz »
Cytaty
Matematyka jest to królową wszystkich nauk, jej ulubieńcem jest prawda, a prostość i oczywistość jej strojem. /Jędrzej Śniadecki/
16:50, piotr-em , Cytaty
Link Dodaj komentarz »
Cytaty
Matematyka jest drzwiami i kluczem do nauki. /Roger Bacon/
16:49, piotr-em , Cytaty
Link Dodaj komentarz »
Stypendia we Wrocławiu
Każdy wrocławianin który zda matematykę na maturze i pójdzie na studia ścisłe i techniczne, dostanie co miesiąc od miasta kilkaset złotych. Chodzi o przyszłorocznych maturzystów, którzy podejmą studia na wrocławskiej uczelni publicznej. Stypendia obiecał prezydent Wrocławia. Uchwałę we wrześniu ma podjąć rada miejska. Na stypendia miasto wyda kilka milionów rocznie. - Wszystko zależy od tego, ile osób będzie zdawać matematykę - tłumaczy prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Wrocław zdecydował się ufundować stypendia na ścisłych kierunkach z powodu boomu inwestycyjnego, który przeżywa od roku. Swoje siedziby ulokowały tu takie koncerny, jak LG, Siemens czy Volvo, a one potrzebują informatyków i inżynierów. - Obiecaliśmy 100 tys. miejsc pracy. Dotrzymamy słowa, ale co z tego, skoro już dziś brakuje kandydatów na większość stanowisk - mówi Dutkiewicz. Na Politechnikę z roku na rok zgłasza się mniej osób. Młodzi wolą studiować psychologię, stosunki międzynarodowe czy socjologię. Dutkiewicz: - Rząd zastanawia się, czy matematyka jest potrzebna. My jesteśmy tego pewni, chcemy zmotywować młodzież do zdawania tego przedmiotu na maturze. Prof. Tadeusz Luty, rektor Politechniki Wrocławskiej, nie kryje zadowolenia: - To pierwsza oficjalna reakcja na nasze apele o stworzenie funduszu wspierania nauk ścisłych i technicznych. Ten, kto studiuje nauki ścisłe, musi poświęcić więcej czasu, żeby opanować materiał. Stypendium to najlepsza forma nagrody. Również pracodawcom podoba się projekt. - Walczymy o dobrych inżynierów, a tych na rynku brakuje. To dobrze, że miasto dostrzega problem i szuka pomysłów na jego rozwiązanie - mówi Bożena Michońska, dyrektor ds. personalnych w Volvo we Wrocławiu. Miasto i wrocławskie uczelnie będą się starały o dofinansowanie projektu przez Unię. To już kolejna inicjatywa Wrocławia. Kilka miesięcy temu Politechnika i Uniwersytet zwiększyły limity miejsc na informatyce. W zamian miasto zobowiązało się ufundować stypendia dla prowadzących zajęcia doktorantów. Źródło: Gazeta Wyborcza
Medale Fieldsa
22.08.2006 na Międzynarodowym Kongresie Matematyków w Madrycie przyznane zostały Medale Fieldsa. Jeden z laureatów odmówił przyjęcia nagrody. Nauka go rozczarowała. Z rąk króla Hiszpanii Juana Carlosa medale otrzymali trzej matematycy: Andriej Okounkow z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkley za odkrycie powiązań między geometrią algebraiczną a mechaniką statystyczną; Terence Tao z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles za osiągnięcia w teorii liczb i matematycznym modelowaniu mechaniki kwantowej; Wendelin Werner z Uniwersytetu Paris-Sud we Francji za wniesienie matematycznego wkładu w opis fenomenu procesu przejścia fazowego substancji fizycznych. Czwartym z laureatów jest Grigorij Perelman z Rosji, którego nagrodzono za matematyczny model procesu przepływu Ricciego mającego znaczenie w badaniu przepływu ciepła. Perelman nie przyjął jednak nagrody. Zazdrosny Nobel? Medal Fieldsa jest matematycznym odpowiednikiem Nagrody Nobla. Przyznaje się go co cztery lata najwyżej czterem młodym naukowcom (poniżej 40 lat), których teorie i odkrycia dobrze rokują pod względem przyszłego rozwoju zarówno samej matematyki, jak i każdej innej nauki, której stanowi ona fundament (ekonomia, fizyka). Nagrodę ufundował w 1932 r. kanadyjski matematyk John Charles Fields. Oprócz medalu laureaci otrzymują także skromny czek na 9,5 tys. dol. Dlaczego wyróżnienie w dziedzinie uważanej za królową nauk nie jest przyznawane przez Komitet Noblowski? Alfred Nobel zastrzegł, że nagroda, którą ustanowił, będzie wyróżniała twórców za ich osiągnięcia w znaczących dla rozwoju ludzkości dziedzinach, takich jak medycyna, chemia, fizyka czy literatura. Dlaczego pominął zajmujących się teorią matematyków, których odkrycia wydają się stanowić podstawę wszystkich nauk ścisłych? Krąży anegdota, że Noblowi wcale nie chodziło o rzekomą wyższość praktyki nad teorią (sam Nobel jako wynalazca należał do praktyków), ale o coś bardziej prozaicznego. Fundator nagrody miał podobno odczuwać animozję do matematyków, gdyż jeden z nich odebrał mu ukochaną. Nie wiadomo, ile jest prawdy w tej historii. Faktem jednak jest, iż wielkie umysły matematyczne sięgają po Nagrody Nobla tylko w naukach ekonomicznych, fizycznych lub chemicznych. Czy można spolonizować donuta? W środowisku matematyków od dawna huczało, że tegoroczny Medal Fieldsa należy się przede wszystkim Perelmanowi. Sławę zdobył on w 2002 r., przedstawiając rozwiązanie problemu matematycznego zwanego hipotezą Poincarégo. Rosyjski matematyk to wielki oryginał. I to nie tylko dlatego, że - co jest dość rzadko spotykane - nie wykazał zainteresowania nagrodą. Na początku roku porzucił on stanowisko naukowe w petersburskim oddziale Instytutu Matematycznego im. Stiekłowa i... zniknął. Mówi się, że matematyka go rozczarowała i wycofał się z życia naukowego. Jego decyzja o zlekceważeniu Medalu Fieldsa to drugi taki przypadek w historii. W 1966 r. w Moskwie tej prestiżowej nagrody nie przyjął niemiecki matematyk Aleksander Grothendieck. Zaprotestował w ten sposób przeciwko radzieckiej dominacji w Europie Środkowo-Wschodniej. Po pewnym czasie jednak zmienił zdanie i odebrał swój medal. Swoją pracę opublikował w internecie, a nie w czasopiśmie matematycznym, jak zgodnie z regułami nagrody powinien był zrobić. Czym jest sam problem Poincarégo, na którym od momentu postawienia go przez francuskiego matematyka Henriego Poincarégo w 1904 r., połamało sobie zęby wielu ambitnych matematyków? Dotyczy on przekształceń geometrycznych. Obrazowo mówiąc, związany jest z szukaniem odpowiedzi na pytanie: czy możliwe jest przekształcenie amerykańskiego donuta (pączka z dziurą) w polski pączek o kształcie kulistym tylko za pomocą rozciągania i zginania jego powierzchni, unikając przecięć. Naukowiec, który nie chce zaszczytów Problem dotyczący hipotezy Poincarégo jest nie tylko zagadnieniem czysto teoretycznym, nad którego rozwiązaniem - wydawałoby się hobbistycznie - pracują wybitne umysły matematyczne. Należy on do siedmiu wielkich matematycznych "Problemów Nagrody Tysiąclecia". Za rozwiązanie każdego z nich Instytut Matematyczny Claya z Massachusetts w USA oferuje milion dolarów. Wydaje się, że Perelman nie jest zainteresowany przyjęciem również tego wyróżnienia. Wielu matematyków uważa rosyjskiego naukowca za dziwaka geniusza, który traktuje swoją pracę przede wszystkim ideowo i nie jest zainteresowany zaszczytami, sławą ani pieniędzmi. Piotr Wołowik Źródło: matematyka.org
Co nowego w edukacji?
Minister edukacji Roman Giertych podpisał nowelizację rozporządzenia w sprawie tzw. amnestii maturalnej - poinformowała rzeczniczka prasowa ministra edukacji Kaja Małecka. W nowelizacji jest też zapis, że ocena z zachowania będzie miała wpływ na promocję ucznia do następnej klasy. Zgodnie z nowelizacją, aby otrzymać świadectwo maturalne, maturzyści z jednego przedmiotu egzaminacyjnego będą mogli uzyskać mniej niż 30 proc. punktów. Jednocześnie średnia liczba punktów uzyskanych z egzaminów z przedmiotów obowiązkowych musi być wyższa niż 30 proc. możliwych. Zasada ta ma obowiązywać nie tylko przyszłych maturzystów, lecz także tych, którzy zdawali egzamin w tym roku oraz w poprzednim. Nie obejmuje ona osób, którym unieważniono egzamin (np. w przypadku stwierdzenia, że zdający ściągał na egzaminie) lub które w ogóle nie stawiły się na egzamin. Zgodnie z nowelizacją rozporządzenia dotyczącego warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów, abiturienci, którzy chcą zdawać egzamin na poziomie rozszerzonym, będą od razu podchodzić do trudniejszego egzaminu. Do tej pory abiturient, który chciał zdawać maturę na poziomie rozszerzonym, musiał najpierw zaliczyć poziom podstawowy. Obowiązywał będzie jednak warunek: przy zdawaniu egzaminu na poziomie rozszerzonym (jak dotąd przy egzaminach na poziomie podstawowym) trzeba uzyskać co najmniej 30 proc. punktów, by zdać egzamin. Dotąd przy zdawaniu egzaminu na poziomie rozszerzonym nie było progu określającego, czy maturzysta zdał egzamin, czy nie. Liczba uzyskanych punktów miała jednak znaczenie przy rekrutacji na uczelnie wyższe. Zgodnie z nowelizacją, od 2009 roku na maturze obowiązkowy będzie egzamin z matematyki. W nowelizacji zapisano również, że od 2009 r. egzamin gimnazjalny będzie składał się z trzech części, a nie jak obecnie - z dwóch. Obok testu z wiedzy humanistycznej i testu z wiedzy matematyczno- przyrodniczej, gimnazjaliści będą pisać trzeci - z języka obcego nauczanego w szkole. Wprowadzono też zapisy, zgodnie z którymi ocena z zachowania będzie miała wpływ na promocję ucznia do następnej klasy. Promocji nie otrzyma uczeń, który trzy razy z rzędu miałby naganną (najniższą) roczną ocenę z zachowania. Jeśli uczeń otrzymałby taką ocenę dwa razy z rzędu, to o jego promocji do następnej klasy miałaby decydować rada pedagogiczna szkoły. Obecnie ocena z zachowania nie ma wpływu na to, czy uczeń zda do następnej klasy. Nowelizacja rozporządzenia wejdzie w życie siedem dni po ogłoszeniu jej treści w Dzienniku Ustaw. Okręgowe komisje egzaminacyjne w terminie 7 dni - liczonych od dnia wejścia w życie rozporządzenia - wydadzą świadectwa dojrzałości maturzystom objętym "amnestią". Źródło: onet.pl
poniedziałek, 04 września 2006
Witam!
Witam na blogu
http://matematyka.blox.pl/
Będę umieszczał na nim najważniejsze, najświeższe i najbardziej interesujące wiadomości z dziedziny matematyki.
Zapraszam do czytania!